Po przeczytaniu wstępu zapraszam do lektury. Jednak aby uchwycić sens całej wyprawy proponuję rozpocząć czytanie od pierwszego dnia czyli od wpisu znajdującego się na samym dole tej strony. Bardzo mile widziane będą wszelkie komentarze i opinie.To co przeżyłem było możliwe dzięki wielu osobom, których pomoc, słowa otuchy i wsparcie są dla mnie nieocenione. Wszyscy okazaliście się dla mnie świetnymi przyjaciółmi - nawet nie myślałem, że aż tylu ich mam. Wszystkim Wam bardzo serdecznie dziękuję!
RODZICE - finansowanie, wsparcie i wszystko; Brat - jak to brat wiele by wymieniać; Ula K. - wsparcie psychiczne, wesoło spędzony czas i profesjonalny sprzęt fotograficzny dzięki któremu powstało wiele świetnych zdjęć; Gordon - wiele dziwnych rzeczy oraz niesamowity klimat poranka nad Głębokim; Kasia N. - olbrzymia doza pozytywnego humoru i sporo wesołych i zabawnych chwil; Maciek N. - pozytywny humor, wsparcie i parę dziwnych rzeczy; Kuba B. - wsparcie i potwierdzenie racji moich wartości i idei; Paweł P. - bardzo duże wsparcie psychiczne. W równie dużym stopniu za wsparcie dziękuję jeszcze Kacprowi S. i Kasi M., Łukaszowi i Agacie (prawie) P., Ani i wielu innym osobom.
Natomiast za niezapomnianą atmosferę podczas rejsu odpowiada niesamowita załoga i przyjaciele: Rafał H, Olek S, Kasia Z, Filip, Szymon, Mateusz, Miłosz, Ola, Piotrek, Marysia, Monia, Karolina, Grzesiu, Gajowy i Mikołaj mam nadzieje, że nikogo nie pominąłem? ;-)
Jest jeszcze jedna osoba bez, której nigdy nie doszłoby do mojego uczestnictwa w tym rejsie i zarazem dzięki której nie poznałbym Was wszystkich. Za to tej osobie dziękuję.

www.anmit.pl - strona sponsora






















Idąc dalej doszliśmy jeszcze do ZigZaga, którego dokładnie obejrzeliśmy (z zewnątrz). Był to niesamowicie piękny i olbrzymi jacht. Na oko miał ze 40m przepięknie wypolerowanego pokładu przyozdobionego błyszczącym osprzętem. Postaliśmy i pośliniliśmy się chwilę przy nim. Potem wróciliśmy na pokład naszego Gaudeamus, mijając pijanych właścicieli motorówek, usiłujących zluzować cumy swoich jednostek.













